Czy kurierzy pracują w święta – co warto wiedzieć?

Firmy kurierskie działają praktycznie cały rok, ale nie oznacza to, że kurierzy jeżdżą w każdy dzień kalendarza. Z punktu widzenia prawa pracy dzień świąteczny to nie „okres zwiększonego ruchu”, tylko konkretny reżim ochronny dla pracownika. To przekłada się na to, kiedy paczka realnie ma szansę dotrzeć, a kiedy centrala logistyczna zwyczajnie stoi. Ten tekst porządkuje temat: które święta są faktycznie wolne, kiedy kurier może pracować legalnie, jakie ma wtedy dodatki i co to oznacza dla nadawców oraz odbiorców. Bez mitów w stylu „kurierzy zawsze pracują przed świętami” – tylko przepisy i praktyka rynku.

Święta ustawowo wolne od pracy – od tego trzeba zacząć

Podstawą jest ustawa o dniach wolnych od pracy oraz przepisy Kodeksu pracy dotyczące pracy w niedziele i święta. Dni wymienione w ustawie (np. 1 stycznia, 1 i 3 maja, 25 i 26 grudnia) to dni, w które co do zasady nie wykonuje się pracy. Dotyczy to również branży kurierskiej, mimo że kojarzy się z ciągłym ruchem.

Kurier zatrudniony na umowie o pracę jest pracownikiem jak każdy inny – firmie nie wolno nakazać mu standardowej pracy w święto, o ile nie występuje jeden z wyjątków dopuszczonych przez prawo. Sam fakt, że ludzie chcą dostać paczki „jeszcze przed Wigilią”, nie jest powodem, który cokolwiek zmienia w Kodeksie pracy.

Kiedy praca kuriera w święta jest w ogóle legalna

Kodeks pracy dopuszcza pracę w niedziele i święta w ściśle określonych sytuacjach. W przypadku logistyki w grę wchodzą przede wszystkim:

  • prace konieczne ze względu na ciągłość pracy zakładu – np. sortownie działające w ruchu ciągłym,
  • prace związane z usuwaniem awarii,
  • praca zmianowa w systemach, gdzie organizacja zakładu tego wymaga.

U większości dużych operatorów kurierskich praca w święta – jeśli występuje – dotyczy raczej sortowni i centrów przeładunkowych niż samego doręczania do klientów. Paczka w święto może po cichu „przeskoczyć” z jednego magazynu do drugiego, ale kurier nie zapuka do drzwi 25 grudnia. Taki model pozwala firmom skrócić czas dostawy po świętach, jednocześnie nie angażując doręczycieli w dni oficjalnie wolne od pracy.

Niektóre regulaminy usług zawierają wprost zapis, że doręczenia nie odbywają się w niedziele i święta ustawowo wolne od pracy, a terminy podawane w ofertach „X dni roboczych” z definicji nie obejmują takich dat.

Umowa o pracę a B2B i zlecenia – dwie rzeczywistości

Kurier na etacie

Osoby doręczające przesyłki na umowie o pracę są objęte pełną ochroną Kodeksu pracy. Jeśli faktycznie pracują w święto, powinny mieć zapewnione:

  • inny dzień wolny w zamian za pracę w święto,
  • ewentualnie – gdy nie ma możliwości udzielenia dnia wolnego – dodatek do wynagrodzenia (zwykle 100% za godziny nadliczbowe w takim dniu),
  • ewidencję czasu pracy odzwierciedlającą faktyczną liczbę przepracowanych godzin.

W praktyce firmy rzadko organizują standardowe doręczenia w święta ustawowo wolne. Jeśli już, dotyczy to sytuacji wyjątkowych, akcji specjalnych lub rynków zagranicznych, gdzie inne są kalendarze świąt. Z punktu widzenia prawa każda taka akcja to praca w szczególnym dniu i wymaga zachowania wszystkich gwarancji pracowniczych.

Kurier na działalności (B2B) i umowie zlecenia

Znaczna część „kurierów” w Polsce to w istocie podwykonawcy prowadzący działalność gospodarczą albo zleceniobiorcy. Tu sytuacja wygląda inaczej, bo nie stosuje się wprost przepisów o dniach wolnych od pracy dla pracowników.

Przedsiębiorca B2B:

  • sam decyduje, czy świadczy usługi w święta, ale realnie zależy to od umowy z firmą kurierską,
  • nie ma z mocy Kodeksu pracy prawa do „dnia wolnego w zamian” ani dodatków za święta,
  • jego ochrona wynika wyłącznie z warunków umowy cywilnoprawnej.

Zleceniobiorca ma sytuację pośrednią – nie obowiązują go ograniczenia czasu pracy jak pracownika, ale nie ma też gwarancji dodatków za święta. Wszystko zależy od tego, co zapisano w umowie albo regulaminie wynagradzania usługodawcy.

W praktyce ogólne wrażenie „kurierzy pracują zawsze” bierze się często z elastyczności umów B2B i zleceń, a nie z tego, że Kodeks pracy pozwala dowolnie kazać im jeździć w święta.

Dodatek za pracę w święta – jak to wygląda od strony przepisów

Jeśli kurier jest pracownikiem, a firma faktycznie organizuje mu pracę w święto ustawowo wolne, stosuje się zasady ogólne Kodeksu pracy:

Pracownikowi należy się w pierwszej kolejności inny dzień wolny od pracy. Dopiero gdy obiektywnie nie da się go udzielić (co trzeba umieć uzasadnić), pojawia się obowiązek wypłaty dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. W święto wypadające w innym dniu niż niedziela dodatek za nadgodziny wynosi zwykle 100% wynagrodzenia za każdą taką godzinę.

Sama praca w święto bez nadgodzin może być „rozliczona” wyłącznie dniem wolnym – nie ma wtedy automatycznego dodatku pieniężnego, co bywa źródłem nieporozumień. Nie chodzi o to, że święto „płaci się podwójnie”, tylko o to, że święto nie może zwiększyć rocznego obciążenia pracą ponad normy.

Czy firmy kurierskie realnie dostarczają paczki w święta

Od strony konsumenta interesuje przede wszystkim: czy paczka może dotrzeć w sam dzień świąteczny. W polskich warunkach odpowiedź jest w zasadzie prosta – w święta ustawowo wolne kurierzy do drzwi raczej nie przyjadą. Wyjątki zdarzają się bardzo rzadko i zwykle dotyczą specyficznych usług premium albo błędów organizacyjnych.

Inaczej wygląda sytuacja z niedzielami niebędącymi świętami. Część sieci (np. usługi „same day” w dużych miastach, dostawy zakupów spożywczych) realizuje doręczenia również w niedzielę, opierając się na systemach zmianowych i wyjątkach dopuszczających pracę w tym dniu. Tu znowu: formalnie obowiązują przepisy o dodatkach i dniach wolnych, ale klient widzi po prostu „dostępny termin niedzielny”.

W regulaminach dużych firm kurierskich zwykle jasno wskazano, że dni świąteczne nie są dniami roboczymi w rozumieniu obietnic typu „dostawa w 2 dni robocze”. W święta paczki co najwyżej przemieszczają się w tle – między magazynami, bez kontaktu z odbiorcą końcowym.

Planowanie wysyłek a kalendarz świąt

Przedsiębiorca wysyłający towary

Sklepy internetowe i firmy wysyłające towar kurierem muszą brać pod uwagę dwa poziomy „wolnego”:

  • kalendarz świąt ustawowych – kiedy sortownie i doręczenia mogą działać w mocno ograniczonym zakresie albo wcale,
  • wewnętrzne regulacje konkretnego przewoźnika – dni traktowane jako nierobocze, wcześniejsze godziny zamknięcia nadawania itp.

Stąd znane komunikaty w stylu: „zamów do 20 grudnia, aby otrzymać paczkę przed świętami”. To nie marketingowy straszak, tylko próba uwzględnienia realnych ograniczeń logistycznych i prawnych co do pracy w święta.

W firmach, które wysyłają duże wolumeny, standardem powinno być:

  • sprawdzenie harmonogramów pracy kurierów w okresach świątecznych (wielkanoc, Boże Narodzenie, długie weekendy),
  • aktualizacja regulaminów dostaw – wprost wskazująca, że dni świąteczne są wyłączone z terminów,
  • dodatkowa komunikacja z klientami o potencjalnych opóźnieniach.

Osoba prywatna zamawiająca paczkę

Z perspektywy odbiorcy sprawa jest prostsza, ale warto pamiętać o jednym: operatorzy liczą terminy w dniach roboczych. Jeśli sklep obiecuje dostawę „w 3 dni robocze”, a w międzyczasie wypada 1 maja i 3 maja, paczka może po prostu przyjść znacznie później, mimo że formalnie nic nie zostało „opóźnione”.

Rozsądne jest więc:

  • sprawdzanie, czy w wybranym tygodniu nie ma świąt ustawowych,
  • nieplanowanie „krytycznych” przesyłek na okres międzyświąteczny,
  • branie poprawki na to, że dzień przed świętem kurier może mieć tak duże obłożenie, że część paczek i tak zostanie przerzucona na kolejne dni robocze.

Naruszenia przepisów – co jeśli kurier faktycznie jeździ w święta

Zdarzają się sygnały, że w niektórych firmach wywierana jest presja, aby kurierzy „dobrowolnie” doręczali paczki także w święta. Z prawnego punktu widzenia sytuacja wygląda różnie w zależności od podstawy współpracy:

W przypadku pracowników mamy do czynienia z potencjalnym naruszeniem przepisów o czasie pracy i pracy w święta. Może to skutkować:

  • interwencją Państwowej Inspekcji Pracy,
  • koniecznością wypłaty należnych dodatków i udzielenia dni wolnych,
  • odpowiedzialnością wykroczeniową pracodawcy.

W odniesieniu do B2B i zleceń sprawa formalnie nie dotyczy bezpośrednio Kodeksu pracy, ale nadmierna zależność i podporządkowanie może prowadzić do pytania, czy w rzeczywistości nie mamy do czynienia ze stosunkiem pracy „ukrytym” pod inną nazwą. To osobny, ale bardzo żywy temat w logistyce.

Podsumowanie: co realnie warto zapamiętać

Po pierwsze, kurierzy nie są wyjęci spod Kodeksu pracy. W święta ustawowo wolne doręczenia do drzwi praktycznie nie występują, a jeśli już – wymagają pełnego zastosowania przepisów o pracy w święta i dodatkach.

Po drugie, duża część elastyczności branży wynika z tego, że wielu doręczycieli działa na B2B lub zleceniu. To nie oznacza automatycznie dowolności – oznacza natomiast inne źródła ochrony niż Kodeks pracy.

Po trzecie, z punktu widzenia nadawców i odbiorców kluczowe jest czytanie regulaminów przewoźników i liczenie terminów wyłącznie w dniach roboczych. Kalendarz świąt przekłada się na logistykę bardziej, niż sugerowałyby to reklamy „dostawa jutro”.